Za mną kolejne dwa dni diety.Muszę przyznać że jak na razie czuje się świetnie zarówno psychicznie i fizycznie,jedynie zaczęła mi doskwierać lekka bezsenność,którą pokonuje dubstepowymi magicznymi kawałkami.Czuje się bardzo pewnie i jestem uzbrojona w masę cierpliwości i zapas dobrego nastawienia niezależnie od tej wrednej istoty mieszkającej w każdym człowieku który decyduje się do czegoś dążyć,próbującej podciąć skrzydła,szepczącej że nie przejdziemy danej drogi,nie dotrwamy do danego momentu.Ja już od dawna nie karmię w sobie tej istoty.No właśnie.Kwestia nastawienia i sukcesu zależy tylko od tego której istocie pozwolimy przejąć kontrolę w naszym postrzeganiu siebie i świata.Ja już od dawna karmię odważną,dumną i zdeterminowaną istotę która jest w stanie porządnie skopać tyłek tej powracającej w chwilach słabości wredocie.Każdy miewa jednak słabe chwile,gorsze momenty i sytuacje w życiu.Nie bójmy się wypłakać jeżeli tego potrzebujemy.To tego typu emocje są najpiękniejsze i najbardziej szczere,autentyczne.Zdecydowanie łatwiej się żyje kiedy jesteśmy w stanie zaakceptować siebie i emocje które towarzyszą nam w danym momencie.Ufać sobie,znać i akceptować siebie i swoje stany to najcenniejsze rzeczy które możemy w sobie wypracować dążąc do czegokolwiek w życiu.Niezależnie od tego czy jest to wymarzona sylwetka,zdobycie wymarzonego zawodu czy wszelkie przeciwności które niewątpliwie nas jeszcze w życiu czekają.Z drugiej strony nie chcę rozmyślać o tym,co mnie czeka.Chcę dzisiejszy dzień.Chcę zrobić wszystko co w mojej mocy dziś.Nie jutro.Nie za tydzień czy miesiąc.Każdego dnia powinniśmy żyć dniem dzisiejszym.Nie wyobrażać sobie próby czasu jako ciężkiego miesiąca pełnego wyrzeczeń i ciężkiej pracy a skoncentrować energię na tym co jest obecnie.Dam radę dzisiaj,reszta mnie nie interesuje.Mamy tylko dziś.Nie rozmieniajmy się więc na drobne i nie dajmy się fałszywym wyobrażeniom które tworzą się w naszej głowie,nie dokarmiajmy "złego wilka":
Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:
- Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:
- Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
- Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec.
- Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.
Umacniajmy się w swoich dobrych stronach i zaletach a niwelujmy cechy które nas blokują.Wszystko jest do przejścia i wszystko jest do zrobienia.
Bilans:
Środa i czwartek:
- jajko (70 kcal)
- trzy kawy z mlekiem 2,0% (mleka malutko, załóżmy że to około 60 kcal)
- trzy plastry pomidora i kilka kawałków ogórka (nie więcej niż 20 kcal)
Ubogi i monotonny ten moj "jadłospis".Ale cóż.W ten sposób jak na razie czuje się bezpiecznie i pewnie.Chciałabym żebyście poleciły mi jakieś niskokaloryczne,wartościowe produkty,warzywa,owoce o ciekawych właściwościach o których być może nie mam pojęcia:)
Coś do dziewczyn,które interesują się literaturą: Polecacie jakieś ciekawe książki o niebanalnych historiach? Już nie mam co czytać,a brakuje mi inspiracji jeżeli chodzi o literaturę...
Szczęśliwych dni,
Całusy